poniedziałek, 11 lipca 2011

Osełka

Ponieważ nóż musi być ostry (te dwa słowa są w/g mnie synonimami, bo jak nie jest ostry to właściwie do czego jest ?) czasem trzeba go naostrzyć.
(ale jestem odkrywczy)
Najprostszą i wystarczająco profesjonalną osełką do noża jest klocek drewna i różne grubości papieru ściernego.
Lepszy od klocka jest "profesjonalny" klocek z zaczepami na papier i gumową podkładką.
Przy nowym nożu, a każdy nowy nóż ma z założenia zepsute ostrze małym rantem, zaczynamy od papieru 80 potem 120 potem 240 i wodny 1000/2000 do zrobienia lustra.
Zresztą nie jest to technologia rakietowa, ludzie ostrzą noże od ponad dwóch tysięcy lat (przynajmniej te metalowe).
Ilość instrukcji ostrzenia noża w sieci jest tak duża, tak bezsensowna i zakrawająca na religię że powiem tak:
Duży nóż ostrzymy tak jak chłop ostrzył kosę pocierając osełką o ostrze, mały nóż - tak jak fryzjer ostrzył brzytwę.
Zapomnijcie o maszynkach do ostrzenia noży - niszczą ostrze.