niedziela, 18 grudnia 2011

Ciuchy w plecaku

Raczej nigdy nie należałem do tych, którzy mieli poukładane równo ciuchy w plecaku.
Wobec tego pomysł pakowania rzeczy w reklamówki, nie przemawiał do mnie.
Kiedyś wpadłem na pomysł pakowania rzeczy w stare worki po śpiworach i tak już zostało.
Obecnie można kupić specjalne worki na rzeczy, mają podstawę z siatki, ale tego typu wynalazek jest bez sensu, bo jak nam plecak zamoknie, to są większe szanse na zamoczenie ciuchów.
Ktoś powie, że są pokrowce od deszczu - te żółte.
Zawsze je zostawiałem w domu, wychodząc z założenia, że skoro plecak to kordura, to mu wystarczy i nie potrzeba specjalnej ochronki.
Ostatnio, raczej zabieram taki pokrowiec, bo się na tym wygodnie siada i rozkłada rzeczy.
Ale wracając do sedna, worki na śpiwory albo takie na rzeczy, tylko bez dziurek/siatki są praktyczniejsze.
Głównie chodzi o zapach.
Noszę dwa worki:
rzeczy czyste nie przesiąkają innymi zapachami i zakładasz rzeczy czyste i pachnące,
rzeczy brudne - nie rozpowszechniają swoich niezbyt ładnych zapachów i prosto je wyciągnąć, jak planujemy pranie, a pranie jest fajnie zaplanować, jeżeli właśnie zwiedzasz jakieś miasto, rano oddajesz rzeczy do pralni a wieczorem możesz je odebrać suche i pachnące.
Obrazek - Peru - Lima nocą 2008