czwartek, 29 grudnia 2011

Jak przygotować daleką podróż

Jak chcecie pojechać gdzieś daleko  i wykorzystać to maksymalnie, trzeba niestety wykonać dużo roboty.
Tak tylko dodam, o wycieczkach zorganizowanych.
Agencje organizują wam wszystko - czyli robicie, widzicie i jecie rzeczy, które oni organizują, nie macie na to żadnego wpływu i płacicie dwa razy więcej.
Wasz wybór.
Zaczynamy od wyboru celu.
Po pierwsze zwracam uwagę na bezpieczeństwo w ogólnym rozumieniu,
wymyślamy cel i sprawdzamy wszelakie wiadomości społeczno polityczne w sieci.
Kiepsko jechać do kraju gdzie zaraz może się zacząć wojna domowa albo właśnie przeszło tsunami czy ma wybuchnąć wulkan.
Druga rzecz, to zagrożenie chorobami. Jeżeli trzeba się na coś zaszczepić trzeba to zrobić wcześniej, czasem pół roku wcześniej, sprawdźcie to.
Trzecie to konieczność (bądź brak konieczności) zorganizowania wizy i sprawdenie ile ważności musi mieć nasz paszport.
Sprawdzamy też czy w czasie naszego planowanego pobytu nie będzie jakiegoś dużego święta mogącego zakłócić podróż (ramadan i wszystko zamknięte) albo ją ubarwić (karnawał w Rio).
Jak już to posprawdzamy powyższe to szukamy przewodników (albo w trakcie).
Stare przewodniki mają stare - nieaktualne informacje.
Zanim je kupimy TRZEBA je przejrzeć w księgarni pod kątem treści.
Zawsze lepsze i nowsze są te w oryginale.
Dla niektórych smutna prawda - jak chcemy podróżować trzeba znać jakiś język i to nie zawsze rosyjski.
Jak wybierzemy to kupujemy.
Jak wiecie, że wydacie dwa/trzy tysiące za bilet lotniczy to stówa za przewodnik, który przekona nas czy w ogóle chcemy tam jechać i kupować te bilety jest warta wydania.
Jakby co na Lonely-planet można kupić przewodnik "na strony" w pdf-ach.
Mając przewodnik planujemy "luźno" naszą podróż.
Wybieramy miejsca które musimy zobaczyć i te które możemy ignorując te, które nie są dla nas interesujące.
Kupujemy mapę - nie musi to być super atlas, na miejscu i tak kupimy dużo lepszą mapę za grosze.
Zaznaczamy te miejsca jak wyżej i próbujemy zaplanować trasę na zasadzie:
dzień tu, dwa dni tam itd. chodzi o wybranie kolejności.
Następnie w przewodnikach i na sieci szukamy połączeń między tymi miejscami, które wybraliśmy.
Wszelakich połączeń - może się zdażyć, że najtańszy bilet lotniczy spowoduje, że wylądujemy daleko od miejsca naszych planów, czyli przewrócimy plan do góry nogami.
Sprawdzamy jaka pogoda będzie w miesiącu, w którym chcemy dotrzeć na miejsce - pora deszczowa to nie zawsze najlepszy moment.
Staramy się dobrać sprzęt (kuchenka, namiot, śpiwór, odpowiednie ciuchy itd)
Szukamy biletów lotniczych i po podjęciu decyzji kupujemy.
Po zakupie biletów sprawdzamy ponownie naszą trasę.
Jak jedziecie dwu-trzy osobowo - nie potrzeba żadnej rezerwacji w hostelach, jak grupa jest większa - gorzej - trzeba zarezerwować noclegi przekonując, że nie wyślecie swojego numeru karty kredytowej mailem (to czasem jest skomplikowane, ale do zrobienia).
A jak powyższe jest zrobione (i tak pewnie zapomniałem o wielu rzeczach) to czekamy na wakacje :)