środa, 22 lutego 2012

Bug Out Bag i szkodliwość nauki z youtub-a

Poniższe ma się nijak do turystyki ale zahacza o survival.
Przeglądając sieć natrafiłem na film jak niżej


http://www.youtube.com/watch?v=tWwK40DmBKI

Fascynujące.
Może zacznę od tego co to właściwie jest BOB czyli Bug Out Bag.

Amerykański survival (i nie tylko) zakłada przygotowanie się na SFTF.
SHTF to skrót od "Sh.t Hits The Fan" - czyli w uproszczeniu nagła i niespodziewana klęska żywiołowa czy inna taka.
Nasi drodzy przyjaciele zza wody, biorą pod uwagę różne potencjalne zdarzenia w tym atak zombie, czy spadek temperatury poniżej zera.
Elementem planu jest między innymi Bug Out Bag czyli torba ucieczkowa.
Torba/plecak zapakowany tak, aby w nagłym niespodziewanym przypadku złapać go i uciekać.

Jak widać w załączonym linku, przedstawiający m.in. bierze ze sobą pistolet co mnie trochę przeraża, puszki z zupkami (dlaczego nie w proszku ?), nóż, który jest za duży, siekierę, która jest za mała i wykałaczki ????? (jakby nie mógł sobie wystrugać).

To co chciałem napisać, to aby ci, których taka tematyka interesuje, nie wzorowali się ślepo na filmach, które mogą opublikować dowolni ludzie, z dowolną praktyką.
Nawet jak sprawiają wrażenie, że się znają na różnych rzeczach.

Idąc dalej niejaki Bear Gryls jest uznawany za autorytet survivalowy (wśród laików)
w każdym programie robi co najmniej jedną rzecz, która jest nierozsądna i całkiem sprzeczna z instynktem samozachowawczym a do tego niebezpieczna dla tych, którzy chcieliby takie zachowanie powielić.
m.in. włazi w lodowce i do jaskiń, je na surowo dowolne rzeczy z reguły niejadalne, które mógłby upiec lub ugotować.

Jeżeli Was interesuje survival jedźcie w teren, to jedyna droga nauki.

A wracając do tematu Bug Out Bag

Mam trochę inne podejście: spakowany plecak tak, ale nie ucieczkowy a wycieczkowy.
Jaka jest różnica ?
Plecak ucieczkowy leży w kącie czekając na "czas próby".
Plecak wycieczkowy jest spakowany i czeka na nagły wypad do lasu w weekend.
Plecak wycieczkowy to to, co naprawdę pakujesz, czyli jedzenie na dwa dni, kuchenka, garnek, ,kubek, apteczka, kosmetyczka, komplet ciuchów na zmianę, śpiwór i karimata.
zamiast kurtki - płaszcz przeciwdeszczowy, nóż i linka.
Właśnie wymieniłem zawartość czyli zrobiłem teoretycznie tak jak inni.

ALE mój plecak zabieram na wyjazdy i jego zawartość jest uzupełniana i modyfikowana na bieżąco.

np. kuchenka jest do zastąpienia ogniskiem w sytuacjach awaryjnych, ale na kuchence się szybciej gotuje i można to gotowanie ukryć, wobec tego warto ją brać.
zamiast namiotu hamak, ale nie zawsze się znajdą dwa drzewa :) pytanie czy w ogóle  warto pakować na dwa dni.
A czy na pewno zapakować nadmiarową kurtkę, czy spodnie, jak i tak nie wychodzimy z domu na golasa.
Odpowiedź na 100 pytań jak powyższe jest samoczynnie weryfikowana przez zdobywanie doświadczenia czyli poprzez używanie plecaka jako wycieczkowy.
Życie samo zweryfikuje zawartość.
Sam zobaczysz, które rzeczy z Twojego plecaka są nadmiarowe i nigdy ich nie używasz, tak samo jak te, które zdecydowanie by się przydały albo bardzo się sprawdzają.

Powyższe to podstawowa zasada tzw "Planu ewakuacji" czyli jego testowanie.
"Plan ewakuacji" jest tak dobry jak jego cykliczne testowanie.
Czym dalej od jego stworzenia, tym mniej działa.
Tak samo dotyczy to planu działania tzw. Disaster Recovery Plan w dużych środowiskach informatycznych, jak zawartości plecaka u(wy)cieczkowego.


Po tym artykule większość moich znajomych zapyta, czy spodziewam się ataku zombie.
Raczej się nie spodziewam :)
Prawda jest bardziej trywialna - jestem za leniwy, żeby co chwila przepakowywać plecak a Disaster Recovery Plan wychodzi przy okazji.

a zdjęcie z tej okazji, że właśnie szukamy małego damskiego samochodu dla  mojej żony - Altiplano 2008