środa, 14 marca 2012

Gdzie przewozić aparat

Problem jak wyżej pojawił się parę lat temu,
nie piszę tu oczywiście o aparacie na zęby ani o aparacie do oddychania, bo te mają swoje miejsce.
Są specjalne plecaki fotograficzne i wyglądają świetnie, sprawdzają się świetnie pod jednym wszakże warunkiem, że mamy ze sobą jedynie sprzęt fotograficzny.
Kupiłem w prezencie dwa takie i są naprawdę świetne.
Życie pokazuje, że w podróży mamy ze sobą duży plecak.
Mały plecak jest przydatny w czasie, gdy duży plecak jest w luku bagażowym samolotu czy autobusu i do tego jeszcze jeden ?
Stonoga ma ponoć sto nóg a ja mam tylko dwie ręce...
Fajnym patentem jest sling ale znowu pojawia się problem, gdzie wrzucić wodę, kurtkę przeciwdeszczową, dokumenty i coś na przegryzkę.
Ostatecznie po latach doświadczeń wyszło na to, że najlepszym miejscem na aparat jest pokrowiec na aparat właśnie i tylko na aparat.
Można go wrzucić do plecaka podręcznego, albo razem z podręcznym do głównego.
Obiektywy wygodnie wtedy trzymać (ku zaskoczeniu wszystkich) w pokrowcach na obiektywy.

Zdjęcie - dla odmiany Fitz Roy