środa, 4 lipca 2012

Chyba musi się nieco ochłodzić....

Działanie mojego mózgu jest zdecydowanie uzależnione od ciśnienia atmosferycznego i temperatury.
O ile ciśnienie mogę sobie podnieść kawą, lub rozmową z ciekawym człowiekiem to na temperaturę mam marny wpływ, a pod prysznicem się słabo pisze.
Skończyły mi się pomysły i do ochłodzenia po wakacjach robię sobie przerwę.
Mam nadzieję, że wybaczycie, chyba, że macie ciekawe pomysły - napiszcie - wrzucę posta.